ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREEnergetyka jądrowa
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.





Zwrot przez burtę - zmiany na Białorusi
23.04.2020r. 05:08

dr Piotr Syryczyński
Wiedza w Polsce o naszym wschodnim sąsiedzie jest znikoma a zmiany jakie tam następują nie są zauważane przez polskie media. W dniu 20 kwietnia 2020 prezydent USA ogłosił nominację ambasadora USA w Białorusi i było to zaskoczenie dla obserwatorów politycznych. Nie było tego ambasadora przez ostatnie 10 lat ale teraz przywracane są normalne stosunki dyplomatyczne.
Pani Julia D. Fisher to zawodowy dyplomata ze stażem w Nato, Rosji, Gruzji i na Ukrainie do tego z biegłą znajomością kilku języków. Ta nominacja oznacza uznanie, że ten (niewielki) kraj ze stolicą w Mińsku będzie miał nowe znaczenie geopolityczne.

Przez wiele lat Białoruś była zależna od importu węglowodorów z Rosji a w zamian sprzedawała pewne ilości mebli, żywności, nawozów potasowych i prostych maszyn. Musiała też importować energię elektryczną bo jej sektor był niewydolny. Około 0,5 mln Białorusinów pracowało jako gastarbeiterzy w Moskwie wykonując zwykle najgorsze prace na budowach, restauracjach czy w utylizacji odpadów. Przy podziale ZSRR Białoruś nie dostała nic z zasobów ropy, diamentów, niklu czy innych cennych surowców skutkiem czego emerytowany Białorusin dostaje 1/3- 1/2 tego co emerytowany Rosjanin.

Jednak już w roku 2018 po raz pierwszy Białoruś miała bilans dodatni w energetyce tzn. wyeksportowała 1 TWh. W 2019 było to już 2,4 TWh i to bez energii z uruchamianego właśnie bloku jądrowego w Ostrowcu. Prognoza zużycia krajowego na rok 2025 to ok 44-45 TWh czyli o około 5 TWh więcej niż w roku 2019. Białoruś nie potrzebuje aż ponad 2400 MWe pracujących np. 7600 godzin rocznie dodatkowo (czyli elektrowni w Ostrowcu) bo ona "dołożyłaby" do bilansu dodatkowe 18 TWh. Planowane wyłączenia do roku 2025 to tylko ok 1000 MWe a więc tak czy inaczej pozostanie nadwyżka energii do eksportu za 4-5 lat na poziomie szacunkowo 14 -16 TWh. Zakładając eksport przez np. 7000 godzin rocznie daje to potencjalną możliwość ponad 2100 MWe mocy pracującej na eksport albo na wschód albo na zachód i ewentualnie częściowo na północ.

Takiej ilości energii prawdopodobnie nie przyjmą (bo nie chcą ale też nie mają środków finansowych) kraje bałtyckie. 4 lutego 2020 wiceminister energetyki Białorusi zaproponował bezpośrednią linię na Łotwę dla eksportu energii (z pominięciem Litwy) i jest to gorący temat w tym trójkącie krajów.

Łotwa liczyła na prąd z Litwy ale projekt w Ignalinie storpedowała Polska więc pozostali z problemem co dalej.

Kontrakt na budowę elektrowni w Ostrowcu jest w zakresie sposobu finansowania i podziału zysków utajniony ale można sądzić, ze znajomości podobnych kontraktów, że przynajmniej 30 - 40 proc. ryzyka biznesowego wzięła na siebie Białoruś. Tzn. prawdopodobnie 30 - 40 proc. energii jest na zasadzie take-or-pay (ceny wyższej niż obecna na Białorusi lub wprost Białoruś musi spłacać tę część kosztów budowy z określonym oprocentowaniem) a pewna dalsza ilość energii będzie "podzielona" ryzykiem i w ostateczności sprzedana na wschód (ale już ze stratą dla finansujących czyli strony rosyjskiej). Prawie na pewno Białoruś nie wzięła na siebie więcej niż 40 proc. ryzyka biznesowego tego projektu bo po prostu audytorzy Rosatomu nie zgodziliby się na to (ze względu na niską zdolność kredytową tego kraju). Podejrzewam, iż z tego powodu władzom Białorusi tak zależy na tym aby przynajmniej 800 MWe wyprowadzić na zachód w stronę Łotwy, Litwy i Polski.

14 stycznia 2019 Białoruś przyjęła dość jasne prawo o odpowiedzialności za incydenty jądrowe. Limit odpowiedzialności został przyjęty na poziomie tzw 150 mln praw ciągnienia ustalonych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zorganizowano pool (grupę) firm dla przyjęcia na siebie tej wysokości gwarancji. Tzw, Special Drawing Rights są powszechnie definiowane dla takich celów i wartość tej gwarancji to właśnie rejon 200 mln dolarów USA.

Warto zauważyć, iż kilka innych krajów też ma małą odpowiedzialność (ustawową) za wypadek jądrowy. Np. Indie w swoje ustawie z roku 2010 ograniczyły odpowiedzialność operatora do ok 210 mln dolarów a dodatkowo jest odpowiedzialność rządu (Indii nie rządu stanowego) do pokrycia dodatkowo ok 300 mln dolarów. A przecież Indie mają większą gospodarkę, budżet i możliwość gwarancji rządowej niż Białoruś a też mają podobne limity odpowiedzialności.

Sytuacja ekonomiczna Białorusi wcale nie jest taka zła. W roku 2019 wyeksportowała produktów rolnych za 5 mld dolarów. Nawozy potasowe to też stały punkt eksportu na cały świat, tutaj geologia zrobiła im prezent bo mało kto na świecie ma tak dobre złoże dla rolnictwa. Produkty przemysłu drzewnego to kolejne 3 mld euro eksportu rocznie w tym znaczna część do Polski.

Dlaczego zatem nasz inny sąsiad czyli Litwa prowadzi ostre działania dla zablokowania importu energii z Białorusi z obiektu w Ostrowcu. Moim zdaniem stoją za tym w znacznej mierze pozamerytoryczne kwestie. Przez całe lata oligarchowie litewscy wspólnie z białoruskimi ustalali podział zysków z intratnego oszukiwania systemu celnego Federacji Rosyjskiej a w klubie jachtowym obok Kłajpedy ustalano parytety 15-35-50 lub podobne dla podziału zysków z retransferu "rozpuszczalników" i innych wyrobów. Apogeum tej działalności było celowe rozebranie torów z Możejek na Litwę aby utrudnić eksport tych samych produktów, które opuszczały Kłajpedę po refakturowaniu na Litwie. W Wilnie dziesiątki pośredników żyło doskonale na tych operacjach ale to wszystko się już nie wróci.

Dwadzieścia i więcej lat temu Polska zarabiała na transferze energii z Ignaliny, którą przesyłano do Grodna (Białoruś) a potem na tzw. "wyspę białostocką". Dzięki temu mogliśmy wysyłać energię do Kaprun (Austria), którą dalej sprzedawano aż do Neapolu i Sycylii. Ci starsi w naszym sektorze doskonale wiedzą jak było to opłacalne dla Polski.

Dlaczego nie moglibyśmy przywrócić tego typu handlu. Nominacja nowej ambasador wskazuje na to, iż nasz najważniejszy sojusznik zmienił zdanie i nie jest przecież wstydliwą sprawą zmienić też zdanie po stronie polskiej. Uważam, że moglibyśmy postawić prostą propozycję biznesową. Budujemy wspólnie linię na 2100 MWe z Ostrowca do rejonu Warszawy. My na swoje potrzeby kupujemy "w podstawie" jakieś 600-700 MWe a resztę Białorusini musza sobie sami sprzedawać jak chcą na rynku polskim lub zagranicznym. Oczywiście możemy zażądać wykupienia WYŻSZEGO ubezpieczenia szkód od wypadku jądrowego np na poziomie 0,8 mld dolarów od zdarzenia ale to wpłynie wprost na cenę energii. Nasz zakup dałby oddech gospodarce białoruskiej i zmniejszył jej gospodarczą zależność od Federacji Rosyjskiej.

Co uzyskamy? Byłby to doskonały zwrot przez burtę i wyciągniemy w ten sposób rękę w stronę kraju, który zawsze miał duże kłopoty ale był bardzo dumny ze swojej niezależności. Proszę spojrzeć, iż wolał żyć bardzo skromnie ale "nie sprzedał się" całkowicie swojemu sąsiadowi.

Czy nie powinniśmy im pomóc sprzedać i handlować tą energią elektryczną dalej poprzez nasz system?. Spójrzmy ilu młodych ludzi dostarcza Białoruś naszej gospodarce. Oni też nam pośrednio pomagają w naszym rozwoju gospodarczym i im zależy także na lepszej współpracy. Ba, możemy zrobić drobną zmianę w taryfach i zezwolić aby obywatele Białorusi mieszkający w Polsce płacili u nas za prąd (jeśli chcą) formalnie białoruski (plus oczywiście koszty naszej dystrybucji). Tak, aby czuli, że płacą to do swojego kraju. Taki zwrot przez burtę jest trudny w żeglarstwie ale możliwy, tylko trzeba uważać na bom, który komuś przeleci nad głową.

KOMENTARZE ( 2 )


Autor: Pesel 23.04.2020r. 07:52
Artykuł daje do myślenie, każe zastanowić się czy słuszne jest to co w powszechnym mniemaniu jest już na dobre... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: dwk 23.04.2020r. 17:07
nie oceniam całego artykułu ale akapit "Dwadzieścia i więcej lat temu Polska zarabiała na transferze energii z... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 2 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2020
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE