ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREEnergetyka jądrowa
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.






Nuklearna konieczność
15.03.2019r. 17:20

William Falk ("The Week")
Energia jądrowa jest bezemisyjna. Czy powinna odgrywać większą rolę w planach czystej ekologicznej energii każdego kraju?
Wielu Amerykanów, w tym ja, miało nasze poglądy na temat energii jądrowej silnie ukształtowane przez film The China Syndrome z 1979 roku. Alarmujące przesłanie filmu zostało wzmocnione przez awarię w elektrowni jądrowej Three Mile Island, która miała miejsce zaledwie kilka dni po jego wejściu na ekrany. Rozszczepienie atomów uranu w celu wytworzenia energii elektrycznej było niegdyś reklamowane, jako cudowne rozwiązanie światowych potrzeb energetycznych, ale pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku większość Amerykanów zaczęła postrzegać energię jądrową, jako radioaktywnego konia trojańskiego, niosącego złowrogi potencjał dla stopienia rdzeni i naszej własnej zagłady. Wszystko to działo się oczywiście zanim zdaliśmy sobie sprawę, że spalanie węgla, ropy naftowej i gazu ziemnego powoduje emisję gazów i zanieczyszczeń, wywołującą efekt cieplarniany, który obecnie wyraźnie zmienia globalny klimat. Stanowi to inną katastrofę, która dzieje się w zwolnionym tempie. Tragiczna potrzeba znacznego ograniczenia tych emisji skłoniła niektórych naukowców - i niektórych ekologów - do zaskakującej zmiany poglądów: jeśli istnieje jakakolwiek realistyczna nadzieja na ograniczenie zmian klimatycznych, być może będziemy musieli budować nowe elektrownie jądrowe, aby uzupełniać energię słoneczną i wiatru.

Realny świat często zmusza nas do wyboru mniejszego zła. Udział energii wiatru i słonecznej, które obecnie stanowią zaledwie 9 procent produkcji energii elektrycznej w USA, może zostać z czasem zwiększony, ale niewielu naukowców uważa, że odnawialne źródła energii zapewnią większość lub wszystkie potrzeby energetyczne 7,6 miliarda ludzi na świecie do 2030 lub 2040 roku. "Energia jądrowa jest jedyną realną technologią torującą drogę do rozwiązania problemu zmian klimatycznych" - mówi były naukowiec NASA James Hansen, który po raz pierwszy ogłosił alarm na temat globalnego ocieplenia 30 lat temu. Energia jądrowa jest kosztowna i niepozbawiona ryzyka, ale reaktory czwartej generacji są tak projektowane, aby zapobiegać stopieniu paliwa i ponownie wykorzystywać większość własnych odpadów. Tymczasem zanieczyszczenia powstałe przy spalaniu paliw kopalnych po cichu zabijają każdego roku miliony ludzi na całym świecie. Niekontrolowane zmiany klimatu będą jeszcze bardziej katastrofalne. Jeśli chcemy zasilać nasze urządzenia, samochody i domy, będziemy musieli zaakceptować kompromisy. Lunch, niestety, nie jest za darmo.

Dlaczego warto korzystać z energii jądrowej

Naukowcy twierdzą, że aby zapobiec katastrofalnym zmianom klimatu, musimy radykalnie ograniczyć zużycie paliw kopalnych. W najnowszym raporcie Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu ostrzegano, że będą występować bardziej ekstremalne zjawiska, takie jak: susze, powodzie, pożary i burze, jeśli światowa emisja dwutlenku węgla do roku 2030 nie spadnie o 45 procent poniżej poziomu z 2010 r. i nie osiągnie zera do 2050 r. Zastąpienie elektrowni opalanych węglem i ropą naftową przez źródła odnawialne - energią wiatru, słoneczną i wodną, posiada kluczowe znaczenie dla realizacji tego celu. Jednak same odnawialne źródła energii nie wystarczą, aby zaspokoić światowe potrzeby energetyczne, szczególnie w krajach szybko rozwijających się, jak Chiny i Indie, gdzie zapotrzebowanie na energię elektryczną gwałtownie rośnie. Dlatego niektórzy eksperci od spraw energii twierdzą, że tylko dzięki utrzymaniu istniejących elektrowni jądrowych i budowaniu dziesiątków nowych bloków, kraje mogą odpowiednio szybko zmniejszać emisje.

Dlaczego odnawialne źródła energii nie wystarczą?

Farmy słoneczne i wiatrowe rozrastają się na ogromnych terenach, a źródła te działają tylko wtedy, gdy świeci słońce i wieje wiatr. Budowanie całej tej infrastruktury, w tym linii przesyłowych, jest kosztowne dla rządów i uciążliwe dla środowiska, a często spotyka się z silnym oporem lokalnym. W Kalifornii, gdzie słońce jest niezawodne, farma słoneczna zajmuje 450 razy więcej terenu niż elektrownia jądrowa, i wymaga użycia znacznie więcej betonu i stali, aby wytworzyć taką samą ilość energii. Elektrownie jądrowe o niewielkich rozmiarach są z kolei niezwykle kosztowne - co najmniej 7 miliardów dolarów za jedną elektrownię - ale są stosunkowo tanie w eksploatacji przez całe dziesięciolecia. Co najważniejsze, mogą szybko generować energię bezemisyjną. Jednak po awarii w Fukushimie w 2011 r. kraje zaczęły zamykać elektrownie jądrowe.

Jaki był rezultat rezygnacji z energii jądrowej?

Niemcy, które zdecydowały o całkowitym wycofaniu się z energetyki jądrowej, zainwestowały 580 miliardów dolarów w odnawialne źródła energii i osiągnęły 38 procent udziału zielonej energii. Jednak ceny energii elektrycznej w tym kraju są obecnie najwyższe w Europie, a emisje dwutlenku węgla pozostają na niezmienionym poziomie. Dlaczego? Ponieważ po zamknięciu elektrowni jądrowych Niemcy musiały spalać węgiel i gaz ziemny, aby zapobiec masowemu załamaniu produkcji energii elektrycznej. Eksperci twierdzą, że najprawdopodobniej potrzeba będzie dziesięcioleci, aby zwiększyć skalę energii słonecznej i wiatrowej do poziomów przewidywanych przez działaczy ruchów na rzecz energii bezemisyjnej. Podobnie stan Vermont zamknął swój jedyny reaktor jądrowy w 2014 r. i zwrócił się w kierunku gazu ziemnego. Emisje Vermont na jednego mieszkańca wzrosły o 5 procent w okresie, w którym całkowita emisja w USA spadła o 17 procent. W nowej książce "A Bright Future" szwedzki inżynier Staffan Qvist i amerykański profesor stosunków międzynarodowych Joshua Goldstein wskazują na Szwecję, jako wzór do naśladowania dla reszty świata. Osiem elektrowni jądrowych w Szwecji dostarcza 40 procent energii elektrycznej kraju, podczas gdy elektrownie wodne, wiatrowe i biopaliwa generują pozostałe 60 procent. Wynik? Emisja dwutlenku węgla w Szwecji spadła o połowę, a produkcja energii elektrycznej podwoiła się.

A co z wypadkami jądrowymi?

Strach przed promieniowaniem i awarie elektrowni jądrowych są sednem sprzeciwu wobec energii jądrowej. Ale racjonalna analiza liczb opowiada inną historię. Najgorszy wypadek jądrowy, katastrofa w Czarnobylu w 1986 r., miał miejsce w prymitywnym reaktorze zbudowanym w Związku Radzieckim i spowodował śmierć kilkudziesięciu osób na chorobę popromienną i raka tarczycy. Przewiduje się, że w przyszłości może umrzeć na skutek promieniowania najwyżej 160 osób. Promieniowanie z Fukushimy i Three Mile Island nie zabiło nikogo, natomiast dziesiątki tysięcy zginęło na skutek trzęsienia ziemi i tsunami. Tymczasem wypadki przemysłowe powodują znacznie większe straty. A dym i związki chemiczne emitowane ze spalania paliw kopalnych i biomasy zabijają oszałamiającą liczbę siedmiu milionów ludzi rocznie. Badacz klimatu James Hansen przedstawił w swoich badaniach, że elektrownie jądrowe w rzeczywistości uratowały prawie dwa miliony istnień ludzkich, które zostałyby utracone w wyniku zanieczyszczenia powietrza.

A co z odpadami?

Jest to główny problem związany z energetyką jądrową. Energia jądrowa jest wyzwalana w trakcie reakcji rozszczepienia atomów uranu zawartego w paliwie. Wytwarzane są przy tym ogromne ilości ciepła wykorzystywanego do podgrzania wody i wytworzenia gorącej pary pod wysokim ciśnieniem, która służy do napędu generatora prądu elektrycznego. Zużyte (wypalone) pręty paliwowe emitują ciepło i niebezpieczne promieniowanie przez tysiące lat, muszą, więc być najpierw schłodzone w zbiornikach wodnych, a następnie zamknięte w specjalnych pojemnikach i składowane na powierzchni ziemi, jak robią to obecnie wszystkie kraje. Wymaga to całodobowego monitorowania, aby zapobiec ewentualnym wyciekom i zapewnić, że terroryści nie dostaną się do paliwa. Długoterminowym rozwiązaniem jest podziemne składowanie wypalonego paliwa w głębokich, stabilnych warstwach geologicznych. Amerykańscy naukowcy znaleźli takie miejsce pod koniec lat 80. XX wieku, w masywie Yucca Mountain w Nevadzie, ale plan utworzenia tam podziemnego składowiska został zastopowany przez lokalną opozycję. Natomiast składowisko takie z powodzeniem budowane jest obecnie w Finlandii.

Jakie rozwiązanie znalazła Finlandia?

Finlandia zlokalizowała pierwszy na świecie podziemny magazyn odpadów jądrowych na odległym półwyspie, gdzie lokalna społeczność została włączona w proces na długo przed rozpoczęciem budowy. "Każdy zna kogoś, kto tam pracuje", powiedziała Tiina Jalonen, wiceprezes firmy Posiva zajmującej się zarządzaniem odpadami jądrowymi, "po to aby wiedzieli, jak się sprawy toczą i budują przez to zaufanie do firmy". W Stanach Zjednoczonych komisja rządowa niedawno zaleciła rozpoczęcie nowego procesu wyboru miejsca składowania, który angażowałby społeczność lokalną na każdym jego etapie. Jeśli społeczność zostanie przekonana o niskim prawdopodobieństwie wypadku w trakcie budowy i eksploatacji obiektu, to takie miejsce składowania wypalonego paliwa może zostać znalezione.

Co stało się z Yucca Mountain?

Proces zatwierdzania budowy federalnego składowiska odpadów jądrowych wymagał dziesięcioleci na przejście przez Departament ds. Energii (DOE) i Komisję Regulacji Jądrowej (NRC). Po wydaniu ponad 11 miliardów dolarów na badania i budowę tuneli testowych naukowcy rządowi ustalili, że miejsce to jest odpowiednie i nadaje się na składowisko odpadów promieniotwórczych. Masyw Yucca Mountain jest na tyle suchy i stabilny, że mógłby być bezpiecznym miejscem przechowania zużytych prętów paliwowych, aż do ich całkowitego rozpadu za około 60 000 lat. Nie skonsultowano się jednak z mieszkańcami Nevady i stanęli oni w opozycji do planu. Kiedy Harry Reid (Demokrata z Nevady) został liderem większości Senatu w 2007 r., zastopował projekt, a kiedy senator Barack Obama ubiegał się o prezydenturę w 2008 r., potrzebował głosów wyborczych Nevady, więc obiecał swój sprzeciw przeciwko budowie składowiska. W 2010 roku prezydent Obama ostatecznie skreślił plan budowy składowiska w Yucca Mountain. Kongres i administracja prezydenta Trumpa próbowały go wznowić, ale jak dotąd opozycja ze strony reprezentantów Nevady skutecznie to blokuje.

KOMENTARZE ( 3 )

Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: Wydma Lubiatowska 16.03.2019r. 15:47
Energia jądrowa jest bez emisyjna. To wręcz fundamentalne spostrzeżenie autor powinien przekazać mieszkańcom... pełna treść komentarza
Odpowiedzi: 1 | Najnowsza odpowedź: 18-03-2019r. 21:16 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: el 18.03.2019r. 17:00
Co niedouczony autor pisze o bezemisyjności EJ, a jak traktować odpady które są jeszcze nie opanowane ze względu na... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 3 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2019
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE