ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREEnergetyka jądrowa
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.





Nowy Dyrektor - Stare Problemy - czyli energetyka jądrowa w Polsce
01.02.2019r. 10:46

prof. dr hab. inż. Konrad Świrski, Transition Technologies SA
Nic tak nie elektryzuje energetyki jak zmiany personalne, a dzisiejsze wiadomości to zmiany na stanowiskach dyrektorskich w Ministerstwie Energii. Nowy Dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej - to prawdopodobnie nowe otwarcie energetyki jądrowej w Polsce - na razie wciąż nie wiadomo czy realne przyspieszenie budowy pierwszej elektrowni czy też realne zamknięcie programu.
Do tej pory (dla patrzących z boku) niestety dyskusja o atomie wydaje się mało merytoryczna. Jakiekolwiek pytania, wątpliwości lub alternatywne strategie rozbijały się o skały nieustępliwości Departamenty EJ i oficjalny przekaz Ministerstwa Energii - "energia jądrowa - będzie i już". Dość znamienna jest sejmowa wypowiedź wiceministra sprzed kilku dni "Po zakończeniu konsultacji społecznych projektu Polityki energetycznej Polski do roku 2040 włączymy zielone światło dla budowy dwóch elektrowni atomowych" - czyli cokolwiek tam "wykonsultujemy" i cokolwiek dostaniemy w tych konsultacjach to i tak ... uruchomimy program, bo decyzja jest już podjęta. Pokazuje to w pigułce całą polską dyskusję o atomie - można być tylko za (i ignorować jakiekolwiek niewygodne pytania) albo można być całkowicie przeciw (i wykorzystywać strach przed EJ do lobbowania alternatywnych rozwiązań). Na pytania i problemy się nie odpowiada (bo i po co) i zawsze podaje się standardowy zestaw odpowiedzi (zwolennicy i przeciwnicy) ignorując obiektywne dane lub niewygodne informacje. Tymczasem dylemat jest naprawdę godny Hamleta - budowa elektrowni jądrowej wydaje się niesłychanie trudna (jeśli nie niemożliwa), a z kolei "niebudowa" to problem olbrzymich kosztów CO2 jeśli utrzyma się europejska polityka klimatyczna i prawdopodobnie wariant gazowo-OZE, który jako efekt pośredni , uniemożliwia uniezależnienie od dostaw gazu z kierunków wschodnich.

Na początek zestaw tych "atomowych problemów" z którymi będzie musiał się zmierzyć nowy Dyrektor Energetyki Jądrowej:
  • "Po pierwsze - pieniądze" czyli finansowanie inwestycji . Koszty oceniane na minimum 16-20 mld (blok nr 1) i finalnie ponad 100 mld (cały program w formie na dziś) są nieosiągalne dla sektora obciążonego wszystkimi bolączkami, a ostatnio ustawą blokującą podwyżki cen energii. Ponieważ alternatywne (i jedyne na dziś jakoś działające) koncepcje Kontraktów Różnicowych zostały odrzucone, to jak zostanie skonstruowane finansowanie programu - dalej nie wiadomo (znamienne odpowiedzi ME że "podamy to na koniec kolejnego kwartału"). Przypominamy że pomysły na zaangażowanie finansowania z budżetu lub udzielanie gwarancji państwowych na energetyczne kredyty na dziś są niedozwolone wg. regulacji europejskich i nie dajmy się przekonać stwierdzeniom "że to wszystko uzgodnimy z Unia", bo widać jaki na dziś efekt podobno uzgodnionych ustaw "o prądzie". Problem - skąd pieniądze jest najważniejszy i w ogóle nie powinniśmy dyskutować nad czymkolwiek dalej bez rozwiązania tego punktu, bo inaczej - energetyka jądrowa na pewno nie powstanie (tu warto popatrzeć na problemy w innych krajach europejskich i ostatnio wycofanie się Hitachi z projektu w Wielkiej Brytanii - właśnie z uwagi na niepewność finansowania, aczkolwiek projekt w Hinkley Point teoretycznie idzie zgodnie z planem, ale tam są Kontrakty Różnicowe).
  • "problem europejski - zamykamy energetykę jądrową". Nie można zamykać oczu, że w samej unii dominuje pomysł przejścia na źródła odnawialne przy eliminacji energetyki jądrowej (poza Francją). Kraje gdzie EJ istnieje (poza Francja, Wielką Brytania i Finlandia) raczej nie rozważają upgradu swojej jądrowej floty, a raczej pokazują termin definitywnego zakończenia pracy atomu (planując zastąpienie tych elektrowni nowymi technologiami - oczywiście OZE - oczywiście też pytanie na ile te plany są realne). Tym niemniej - Niemcy 2022 a ostatnio Hiszpania 2036 - to terminy definitywnego zamknięcia elektrowni jądrowych. My w ostatnim planie ME planujemy budowę dopiero po 2040 - warto rozważyć czy to oni są tak nierozważni i nierozsądni czy też my nie doceniamy nowych rozwiązań energetycznych.
  • "opóźnienia w budowie - choroba europejska". Znowu nie udał się rok 2018 w europejskiej energetyce jądrowej. Wielokrotnie przesuwane terminy oddania sztandarowych projektów EPR w Finlandii i Francji , planowane ostatnio właśnie na 2018 - znowu nie zostały utrzymane. Nienapawające optymizmem informacje z Flamanville - właśnie odkryto problemy ze spawami w rurociągach i obecnie podaje się koniec roku 2019 jako termin załadunku paliwa (więc pełne uruchomienie 2020). To jest wielkie zagrożenie (przesunięcia i opóźnienia budowy powodują ogromne koszty rujnujące opłacalność inwestycji). Co charakterystyczne - dzieje się to nagminnie w Europie i we wszystkich energetycznych budowach (warto popatrzeć na opóźnienia nawet projektów węglowych czy gazowych u nas). Na tym tle jądrowe projekty w Rosji czy Chinach napawają optymizmem - w Chinach tak naprawdę nowe generacje reaktorów już ruszyły. To też bardzo bolesna lekcja do odrobienia (należy przygotowywać się na problemy europejskie) i całkowicie dotychczas lekceważona przez ME - w oficjalnych komunikatach uważa się, że "damy radę" i nie będzie żadnego problemu (pomimo braku doświadczenia w technologii, bez silnych firm inwestycyjnych, bez zaplecza, itp.).
  • "wielkość bloków - czy pasują do obecnego systemu". Energetyka może ogólnie jest dość powolna w zmianach, ale trudno nie zauważyć, że wiele się zmienia. Najprościej - popatrzeć na wykresy zapotrzebowania ze strony operatora. Rośnie - nowy rekord 26,5 tys. MW to argument, że potrzebujemy nowych źródeł. Ale jak spojrzymy dokładniej widzimy, że jednocześnie rośnie dramatycznie zmienność zapotrzebowania - potrzebujemy mocy (ale szczytowych), potrzebujemy mocy (ale rezerwowych kiedy nie ma OZE lub kiedy są tygodnie świąteczne). Dzisiejsze konstrukcje wielkich bloków jądrowych działają dokładnie "na odwrót" jakby oczekiwał system - i nic w tym dziwnego, budowane były na koncepcje energetyki z przed ćwierćwiecza. Znowu, jeśli po prostu będziemy tego nie zauważać i ignorować i na dodatek planować, że coś takiego wrzucimy do eksploatacji za kolejne 12-20 lat ...
  • "nasze doświadczenia - na razie tylko papier". Jeśli naprawdę chcemy energetykę jądrowa wybudować to też zmierzmy się z bolesnym doświadczeniem ostatnich 9 lat PPEJ. Nawet w samej komunikacji ME w ciągu ostatnich dni pojawiło się ze wydaliśmy od 375 do 750 mln i tu cytuje "w efekcie powstało kilka ekspertyz, raportów i analiz". Nie ma wciąż dokończonych badań środowiskowych w wytypowanych lokalizacjach a bez tego nie ma żadnej możliwości kroku do przodu. Chyba najlepszym argumentem za polską energetyką jądrową byłaby realizacja czegoś więcej niż "ekspertyzy".
Każde nowe otwarcie - należy rozpocząć od analizy problemów - bo argumenty za - to już wielokrotnie Ministerstwo i Departament EJ wykorzystywał w publicznej dyskusji. Jeśli naprawdę myślimy o energetyce jądrowej i nie chcemy jej traktować jako "zasłony dymnej" dla ochrony węgla i tworzenia mistycznych strategii rozwoju energetyki - umiejmy rozwiązać podstawowe problemy. Wówczas program - sam się obroni.

Życzymy więc powodzenia nowemu dyrektorowi na tej bardzo trudnej drodze.

KOMENTARZE ( 6 )

Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: Marek Sieczkowski 01.02.2019r. 11:08
Szanowny Panie Profesorze, rozumiem, że pisząc ostatni punkt (nasze doświadczenia) ma Pan na myśli tylko i wyłącznie... pełna treść komentarza
Odpowiedzi: 2 | Najnowsza odpowedź: 01-02-2019r. 16:26 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: Wydma Lubiatowska 03.02.2019r. 12:18
Drogi Panie Profesorze, dziękujemy za w "miarę" obiektywną ocenę tzw. "polskiego atomu".... pełna treść komentarza
Odpowiedzi: 1 | Najnowsza odpowedź: 03-02-2019r. 13:09 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Zatroskany 05.02.2019r. 16:08
Szanowny Panie Profesorze, nie mogę się zgodzić z jednym z punktów "wielkość bloków - czy pasują do obecnego... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 6 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2019
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE