ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREEnergetyka jądrowa
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Uśrednione koszty energii elektrycznej dla technologii klasycznych
28.08.2020r. 05:29

Prof. dr hab. inż. Wojciech Suwała, dr hab. inż. Artur Wyrwa - Wydział Energetyki i Paliw, AGH; dr inż. Stanisław Tokarski - Centrum Energetyki AGH/GIG ("Nowa Energia" - 4/2020)
Rozważania na temat perspektyw rozwoju energetyki powinny opierać się na pewnych przesłankach, dotyczących m. in. kosztów wytwarzania energii elektrycznej. W czasach monopoli, gdy o rozwoju decydował centralny planista, koszty były najważniejszym czynnikiem. Obecnie, w sytuacji rynku energii o doborze technologii powinny decydować kryteria biznesowe, ale wobec zasad polityki klimatycznej, stają się kryterium drugorzędnym. Podstawowym jest wybór technologii o niskich lub zerowych emisjach dwutlenku węgla. Niemniej koszty technologii, zwłaszcza perspektywicznych są jednym z ważniejszych czynników branych pod uwagę przy wskazywaniu kierunków rozwoju energetyki.
Dołączone pliki: Do odczytu plików wymagany jest program Acrobat Reader.


KOMENTARZE ( 6 )


Autor: Wydma Lubiatowska 30.08.2020r. 11:22
Oczywiście, My nie mamy żadnego przygotowania i jesteśmy, można by to tak ująć, aby nie obrażać znanego gatunku ptaka - GUPTAKAMI (Morus bassanus). Jednakże należy ze zrozumieniem czytać powyższy artykuł. A więc, w mianowniku relacji na stronie 48 znajduje się wielkość Pt. Prosimy, aby @Szym był tak łaskawy i rzucił tam swoim naukowym okiem. Przypominamy, że wielkość ta jest wielkością fizyczną i nie ma nic wspólnego z ekonomią, chyba, że -sarkastycznie - z ekonomią reprezentowaną przez wielu specjalistów w Naszym kraju.
Dyskontowanie tej wielkości nie ma najmniejszego sensu z punktu widzenia rachunku ekonomicznego. Jak trafnie zauważył to @Szym, należy dyskontować koszty, te koszty są prawidłowo dyskontowane, ale tylko w liczniku definicji ze strony 48. Aby uzyskać spójną definicję LCOE, powtarzamy spójną formalnie, należy w tym przypadku dyskontować przychody otrzymane ze sprzedaży produkcji Pt. Reasumując, nie wolno dyskontować wielkości fizycznych, należy dyskontować przychody związane ze sprzedażą np. giełdową takiego produktu, jak w tym przypadku Pt. Na zakończenie proponujemy wszystkim ludziom zajmującym się ekonomią, a szczególnie "specjalistom" od atomu w Polsce proste zagadnienie matematyczne. Proszę napisać równie kosztów i przychodów związanych np. z budową inwestycji energetycznej w Polsce, a następnie z tego równania wyprowadzić definicję LCOE. To jest proste zadanie dla studentów kierunku matematyka stosowana ! W tym aspekcie raport z 2015 to jest matematyczne NIEPOROZUMIENIE, żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 31.08.2020r. 12:55
Gratuluję szczerości, ewidentnie w chwili słabości. Wytłumaczenie jest niezwykle proste. Chodzi o *wartość*. Jeśli np. zapytamy kilka osób czy wolałyby pół sztabki złota dziś czy całą za 10 lat. Duża część z nich, jeśli nie wszyscy, wybierze pół sztabki dziś. Cała sztabka złota za 10 lat (tym bardziej za 20, 50, 100 lat jeśli to bardziej oczywiste, choć zasada jest ta sama) to równowartość *mniejszej ilości* złota dziś (ceteris paribus). Tak samo jest z wartością niemal wszystkiego (są oczywiście wyjątki jak np. dzieła sztuki). Dlatego dyskontujemy! (Wybór właściwej stopy dyskontowej jest w praktyce zazwyczaj bardzo trudny, ale to inny temat.) Skoro są braki podstawowej wiedzy, a ewidentnie są, to polecam na początek (mam nadzieję, że nie będą zbyt trudne) np. lekturę W. Rogowski "Rachunek efektywności inwestycji" i F.K. Crundwell "Finance for Engineers - Evaluation and Funding of Capital Projects". Wybór najlepszych inwestycji moim zdaniem wymaga zastosowania *wielokryterialnej* optymalizacji, ale od czegoś trzeba zacząć...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 31.08.2020r. 14:18
Zacznijmy od definicji prezentowanej w wyżej wspomnianym artykule: Koszt uśredniony jest obliczany jako zdyskontowana suma składników kosztów podzielona przez zdyskontowaną wielkość produkcji." Drogi MM - autorzy napisali wyraźnie "podzielona przez zdyskontowaną wielkość produkcji", ale Pt nie jest wartością produkcji, jest wielkością fizyczną (wielkość nie równa się wartości). Czy to jest dla inżyniera i ekonomisty jasne? Widać zatem wyraźnie, że definicja werbalna jest kompletną bzdurą, co oczywiście w 100[%] odzwierciedla relacja na str. 48. Proszę przestać wertować książki, a zacząć wreszcie myśleć. To ma wielką przyszłość. Jak już MM to wszystko przemyśli to rozwiązanie zadania przez Nas postawionego powyżej, powinno być proste! Gdyby jednak były jakieś kłopoty, to chętnie pomożemy.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 31.08.2020r. 14:53
PS. PS. Dodam jeszcze, że dyskontowanie kosztów to co innego i nie spełnia tej funkcji. Pomniejszamy koszty by uwzględnić, że lepiej dostać rachunek na tę samą kwotę płatny za np. 10, 20 lub 50 lat, niż płatny teraz. Pomniejszamy ilości energii by uwzględnić, że ma dla nas mniejszą *wartość* energia (czyli matematycznie jest to równowartość otrzymania *mniejszej ilości* dziś), którą rzekomo otrzymamy za np. 10, 20 lub 50 lat.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 31.08.2020r. 15:45
"To jest proste zadanie dla studentów kierunku matematyka stosowana" - gdy rozpoczynałem studia inż. na dość dobrej zachodniej uczelni, to na początku usłyszałem, że wzory zostaną wyprowadzone bo wystarczy jeśli technik potrafi stosować wzory, a inż. ma je *rozumieć*! I to bynajmniej nie tylko pod względem matematycznym. Z całym szacunkiem dla matematyków, zrozumienie energetyki, ekonomii, medycyny lub chyba niemal każdej innej dziedziny wymaga więcej niż samej matematyki. Matematyk może sobie przeczytać czym jest np. "współczynnik wykorzystania mocy znamionowej" i obliczyć jakieś zadanie z nim związane, ale rozumienie co to jest i dlaczego w praktyce jest tak ważne, to już jednak coś zupełnie innego. Tu trzeba *rozumieć* co jest jak liczone i *dlaczego*, bez tego można wymyślać skrajnie bzdurne koncepcje jak Wydma i uważać się za niezwykle mądrą.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 31.08.2020r. 22:04
Może jeszcze w ten sposób: Zarówno osoby fizyczne jak i firmy cenią sobie bardziej to co mają teraz. Firma często wybierze maszynę dostępną dziś nawet jeśli wie, że za rok za tą cenę dostanie coś lepszego. Tak samo my cenimy sobie bardziej wakacje w tym roku niż np. obietnicę dłuższych wakacji za 5 lub 10 lat. Innymi słowy, to kiedy coś otrzymamy ma wpływ na wartość. Skoro tak, to łatwą metodą uwzględnienia tego, jest przyjęcie równowartości. Czyli np. 2 sztabki złota za 10 lat cenimy jak jedną dziś. Tak samo jeśli mamy mieć 100 MWh za 10 lat to liczymy to np. jako równowartość 50 MWh dziś itp. Skoro Wydma tak oburza się na pomniejszanie wielkości fizycznych dla odzwierciedlenia ich mniejszej wartości jeśli mamy je (nota bene: rzekomo!) otrzymać w przyszłości, to jaki alternatywny sposób proponuje? Tylko i wyłącznie chowanie głowy w piasek?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 6 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2020
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE