ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREEnergetyka jądrowa
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Uśrednione koszty energii elektrycznej dla technologii klasycznych
28.08.2020r. 05:29

Prof. dr hab. inż. Wojciech Suwała, dr hab. inż. Artur Wyrwa - Wydział Energetyki i Paliw, AGH; dr inż. Stanisław Tokarski - Centrum Energetyki AGH/GIG ("Nowa Energia" - 4/2020)
Rozważania na temat perspektyw rozwoju energetyki powinny opierać się na pewnych przesłankach, dotyczących m. in. kosztów wytwarzania energii elektrycznej. W czasach monopoli, gdy o rozwoju decydował centralny planista, koszty były najważniejszym czynnikiem. Obecnie, w sytuacji rynku energii o doborze technologii powinny decydować kryteria biznesowe, ale wobec zasad polityki klimatycznej, stają się kryterium drugorzędnym. Podstawowym jest wybór technologii o niskich lub zerowych emisjach dwutlenku węgla. Niemniej koszty technologii, zwłaszcza perspektywicznych są jednym z ważniejszych czynników branych pod uwagę przy wskazywaniu kierunków rozwoju energetyki.
Dołączone pliki: Do odczytu plików wymagany jest program Acrobat Reader.


KOMENTARZE ( 27 )


Autor: Eko 28.08.2020r. 09:01
Lobbowanie małych reaktorów jądrowych już nie ma sensu. Technologia się nie sprawdziła. Szkoda czasu na takie obliczenia. Realne życie pokazało ile to kosztuje i technologia poszła na wysypisko.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 28.08.2020r. 10:24
1. Za dużo to tych prób z innymi typami reaktorów nie było, głównie z powodów zimnowojennych. 2. Warunki ekonomiczne się zmieniły. Możemy albo dostosować się do podatku CO2, albo wystąpić z UE. Jakbyś się mnie pytał, co ja bym chciał, to polexit energetyczny, czyli jakąś ograniczoną formę zawieszenia unijnych regulacji w wybranym obszarze.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ttt 28.08.2020r. 09:29
spoko p.Profesor przetlumaczyl+update do emisji CO2 na 25EUR raport z 2010 (a dane pewnie 2007-2009), nie przejmuj sie to takie fantazjowanie o malych reaktorach
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 28.08.2020r. 14:26
Szanowni Autorzy - proszę podać dowód, że dyskontowanie wielkości fizycznej jest dopuszczalne w "waszym modelu LCOE". Można łatwo pokazać, że jest to po prostu niedorzeczność. To nie wynika z definicji LCOE.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Szym 29.08.2020r. 14:24
Wydma Lubiatowska ma zdecydowane braki w edukacji ekonomicznej- w kosztach zdyskontowanych dyskontuje się koszty a nie wielkości fizyczne - proszę tylko dobrze odczytać formułę na LCOE. SMR mogą mieć przyszłoś- dzisiaj to nie jest przesądzone więc nie ma się co "wymądrzać" jak Panowie Eko i Ktt. A Autorzy mogli skorzystać z Raportu z 2015 r zamiast z 2010r. zwłaszcza że mamy rok 2020.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: KG 30.08.2020r. 10:53
Str 29/30

Prosze popatrzec na wzory
https://www.ise.fraunhofer.de/content/dam/ise/en/documents/publications/studies/EN2018_Fraunhofer-ISE_LCOE_Renewable_Energy_Technologies.pdf
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ttt 30.08.2020r. 21:47
Entsorgungskosten vereinheitlicht Σ 2015-2099
inflationiert & nuklearspezif. Kostensteig. Mio. EUR
a) Stilllegung und Rückbau 30.214
b) Behälter, Transporte, Betriebsabfälle 52.840
c) Zwischenlagerung 26.770
d) Endlager Schacht Konrad 9.016
e) HAW-Endlager 50.966
Summe 169.808
http://bmwi.pro.contentstream.de/18004initag/ondemand/3706initag/bmwi/pdf/stresstestkernenergie.pdf
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 31.08.2020r. 09:44
Cytat: "Koszt uśredniony jest obliczany jako zdyskontowana suma składników kosztów podzielona przez zdyskontowaną wielkość produkcji."
Teraz jest wszystko jasne. Autorzy dyskontują wielkość fizyczną. Any questions?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 30.08.2020r. 11:22
Oczywiście, My nie mamy żadnego przygotowania i jesteśmy, można by to tak ująć, aby nie obrażać znanego gatunku ptaka - GUPTAKAMI (Morus bassanus). Jednakże należy ze zrozumieniem czytać powyższy artykuł. A więc, w mianowniku relacji na stronie 48 znajduje się wielkość Pt. Prosimy, aby @Szym był tak łaskawy i rzucił tam swoim naukowym okiem. Przypominamy, że wielkość ta jest wielkością fizyczną i nie ma nic wspólnego z ekonomią, chyba, że -sarkastycznie - z ekonomią reprezentowaną przez wielu specjalistów w Naszym kraju.
Dyskontowanie tej wielkości nie ma najmniejszego sensu z punktu widzenia rachunku ekonomicznego. Jak trafnie zauważył to @Szym, należy dyskontować koszty, te koszty są prawidłowo dyskontowane, ale tylko w liczniku definicji ze strony 48. Aby uzyskać spójną definicję LCOE, powtarzamy spójną formalnie, należy w tym przypadku dyskontować przychody otrzymane ze sprzedaży produkcji Pt. Reasumując, nie wolno dyskontować wielkości fizycznych, należy dyskontować przychody związane ze sprzedażą np. giełdową takiego produktu, jak w tym przypadku Pt. Na zakończenie proponujemy wszystkim ludziom zajmującym się ekonomią, a szczególnie "specjalistom" od atomu w Polsce proste zagadnienie matematyczne. Proszę napisać równie kosztów i przychodów związanych np. z budową inwestycji energetycznej w Polsce, a następnie z tego równania wyprowadzić definicję LCOE. To jest proste zadanie dla studentów kierunku matematyka stosowana ! W tym aspekcie raport z 2015 to jest matematyczne NIEPOROZUMIENIE, żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 31.08.2020r. 12:55
Gratuluję szczerości, ewidentnie w chwili słabości. Wytłumaczenie jest niezwykle proste. Chodzi o *wartość*. Jeśli np. zapytamy kilka osób czy wolałyby pół sztabki złota dziś czy całą za 10 lat. Duża część z nich, jeśli nie wszyscy, wybierze pół sztabki dziś. Cała sztabka złota za 10 lat (tym bardziej za 20, 50, 100 lat jeśli to bardziej oczywiste, choć zasada jest ta sama) to równowartość *mniejszej ilości* złota dziś (ceteris paribus). Tak samo jest z wartością niemal wszystkiego (są oczywiście wyjątki jak np. dzieła sztuki). Dlatego dyskontujemy! (Wybór właściwej stopy dyskontowej jest w praktyce zazwyczaj bardzo trudny, ale to inny temat.) Skoro są braki podstawowej wiedzy, a ewidentnie są, to polecam na początek (mam nadzieję, że nie będą zbyt trudne) np. lekturę W. Rogowski "Rachunek efektywności inwestycji" i F.K. Crundwell "Finance for Engineers - Evaluation and Funding of Capital Projects". Wybór najlepszych inwestycji moim zdaniem wymaga zastosowania *wielokryterialnej* optymalizacji, ale od czegoś trzeba zacząć...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 31.08.2020r. 14:18
Zacznijmy od definicji prezentowanej w wyżej wspomnianym artykule: Koszt uśredniony jest obliczany jako zdyskontowana suma składników kosztów podzielona przez zdyskontowaną wielkość produkcji." Drogi MM - autorzy napisali wyraźnie "podzielona przez zdyskontowaną wielkość produkcji", ale Pt nie jest wartością produkcji, jest wielkością fizyczną (wielkość nie równa się wartości). Czy to jest dla inżyniera i ekonomisty jasne? Widać zatem wyraźnie, że definicja werbalna jest kompletną bzdurą, co oczywiście w 100[%] odzwierciedla relacja na str. 48. Proszę przestać wertować książki, a zacząć wreszcie myśleć. To ma wielką przyszłość. Jak już MM to wszystko przemyśli to rozwiązanie zadania przez Nas postawionego powyżej, powinno być proste! Gdyby jednak były jakieś kłopoty, to chętnie pomożemy.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 31.08.2020r. 14:53
PS. PS. Dodam jeszcze, że dyskontowanie kosztów to co innego i nie spełnia tej funkcji. Pomniejszamy koszty by uwzględnić, że lepiej dostać rachunek na tę samą kwotę płatny za np. 10, 20 lub 50 lat, niż płatny teraz. Pomniejszamy ilości energii by uwzględnić, że ma dla nas mniejszą *wartość* energia (czyli matematycznie jest to równowartość otrzymania *mniejszej ilości* dziś), którą rzekomo otrzymamy za np. 10, 20 lub 50 lat.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 31.08.2020r. 15:45
"To jest proste zadanie dla studentów kierunku matematyka stosowana" - gdy rozpoczynałem studia inż. na dość dobrej zachodniej uczelni, to na początku usłyszałem, że wzory zostaną wyprowadzone bo wystarczy jeśli technik potrafi stosować wzory, a inż. ma je *rozumieć*! I to bynajmniej nie tylko pod względem matematycznym. Z całym szacunkiem dla matematyków, zrozumienie energetyki, ekonomii, medycyny lub chyba niemal każdej innej dziedziny wymaga więcej niż samej matematyki. Matematyk może sobie przeczytać czym jest np. "współczynnik wykorzystania mocy znamionowej" i obliczyć jakieś zadanie z nim związane, ale rozumienie co to jest i dlaczego w praktyce jest tak ważne, to już jednak coś zupełnie innego. Tu trzeba *rozumieć* co jest jak liczone i *dlaczego*, bez tego można wymyślać skrajnie bzdurne koncepcje jak Wydma i uważać się za niezwykle mądrą.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 31.08.2020r. 22:04
Może jeszcze w ten sposób: Zarówno osoby fizyczne jak i firmy cenią sobie bardziej to co mają teraz. Firma często wybierze maszynę dostępną dziś nawet jeśli wie, że za rok za tą cenę dostanie coś lepszego. Tak samo my cenimy sobie bardziej wakacje w tym roku niż np. obietnicę dłuższych wakacji za 5 lub 10 lat. Innymi słowy, to kiedy coś otrzymamy ma wpływ na wartość. Skoro tak, to łatwą metodą uwzględnienia tego, jest przyjęcie równowartości. Czyli np. 2 sztabki złota za 10 lat cenimy jak jedną dziś. Tak samo jeśli mamy mieć 100 MWh za 10 lat to liczymy to np. jako równowartość 50 MWh dziś itp. Skoro Wydma tak oburza się na pomniejszanie wielkości fizycznych dla odzwierciedlenia ich mniejszej wartości jeśli mamy je (nota bene: rzekomo!) otrzymać w przyszłości, to jaki alternatywny sposób proponuje? Tylko i wyłącznie chowanie głowy w piasek?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 01.09.2020r. 13:23
MWh (dzisiaj - jednostka fizyczna) to to samo co MWh (za rok - ciągle ta sama jednostka fizyczna). Jednostka fizyczna nie jest funkcją czasu w koncepcji mechanistycznej teorii Newtona. Natomiast, miara wartości tej jednostki (koncepcja ekonomiczna) jest funkcją czasu i musi być, z punktu widzenia ekonomii procesu, dyskontowana. To jest spójna - ekonomicznie - koncepcja dyskontowania kosztów i przychodów. Funkcja dyskontowania kosztów w liczniku relacji 48, nie ma żadnego uzasadnienia formalnego w mianowniku relacji 48. To jest wstęp do "teorii chaosu" stworzonej przez analityków energii elektrycznej. Loewen zauważył ten "chaos" w roku 2019, ale w roku 2020 "specjaliści" z USA "zamącili" Mu w głowie (dużą ilością naiwnych przykładów) i napisał "artykuł korygujący", który teraz "specjaliści" typu MM uważają za tzw. "wiedzę objawioną". Na całe szczęście specjaliści od PV już w roku 2013 zauważyli, że relacja 48 daje w ich przypadkach technicznych absurdalne wyniki. Niestety, nie bardzo wiedzieli z jakiego powodu. Teraz sprawa jest całkowicie jasna. Relacja na stronie 48 to tzw. ekonomiczny paradoks.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 10.09.2020r. 14:54
Dobra teoria nie może prowadzić do absurdalnych wniosków. Teorie należy *zweryfikować*! Wg tego co proponuje Wydma, nie ważne kiedy nastąpi produkcja (czy za 1 rok, 10, 1000 a nawet milion lat) bo Wydma uważa że Wh to Wh i już - nie ważne kiedy otrzymamy energię (sic!). Dyskontujemy natomiast koszty (na to Wydma wspaniałomyślnie zgadza się), a stopa dyskontowa jest większa od inflacji (nie wie czy Wydma o tym wie, ale łatwo sprawdzić), dlatego zasadniczo odroczenie o np. 1000 lat bardzo się opłaca i wygra np. z *każdą* propozycją na najbliższe np. 30 lat. Niech sobie wydma policzy i zobaczy... Idiotyzm w czystej postaci!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 10.09.2020r. 15:17
Szanowny MM nie jest potrafi wyprowadzić definicji LCOE z podstawowych relacji ekonomicznych, ale dyskutować będzie do "upadłego". Dużo słów, ale jak przyjdzie do obliczeń to tego typu specjaliści nie mają już nic do powiedzenia. Przykre, ale niestety prawdziwe.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 10.09.2020r. 16:42
Ale to nie ma nic wspólnego z wyprowadzaniem, w sensie istnienia jakiejś jednej możliwej definicji związanej z prawem fizyki. Tu chodzi o *szacowanie kosztów* i w tym zakresie po prostu lepiej jest uwzględnić zmianę wartości wytworzonej energii, na co zwracają uwagę Autor artykułu, Loewen (do którego odsyła "wszystkich zainteresowanych" "ekspert" Wydmy, a który już zdążył się oficjalnie odciąć od idiotyzmów "eksperta"), IEA i ja. W ekonomii dyskontujemy m.in. dla uwzględnienia *ryzyka*, a "Wh" w tym wzorze to nie jednostka fizyczna wytworzonej energii, tylko jakiś plan, którego *wartość* szacujemy uwzględniając inflację i ryzyko (nie tylko, ale to już niech sobie Wydma poczyta w jakimś podręczniku z podstaw ekonomii co jeszcze). Pominięcie tego jest po prostu idiotyczne i prowadzi do błędnych wniosków.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 10.09.2020r. 15:31
Proszę zapoznać się z publikacją Naszego Eksperta: https://doi.org/10.1016/j.tej.2020.106816
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 10.09.2020r. 18:04
Tzw. "ekspert" udowadnia jedynie, że całka w mianowniku wzoru na LOCE nie jest ilością wytworzonej energii. To wszystko i to jest oczywiste! Nie mogę się nadziwić, że ktoś to opublikował... Chyba Wydma nie sugeruje, że prof. dr hab. inż. Wojciech B. Suwała z AGH tego nie wie/rozumie? Osobie która się na tym nie zna (ewidentnie "ekspert" i Wydma) może się więc wydawać, że wzór na LCOE jest błędny. Dlaczego? Np. jeśli wyprodukowanie 10 MWh ma kosztować 2500 zł, to jak w przypadku gdy 10 książek ma kosztować 2500 zł, koszt to 250 zł/MWh i 250 zł/książkę. Dzielenie przez jakąś inną (zdyskontowaną) ilość wydaje się być niedorzeczne, "ekonomicznym paradoksem" jak to nazywa "ekspert" bo dlaczego mielibyśmy dzielić przez np. 8 MWh (lub 8 książek) jeśli ewidentnie fizycznie ma ich być 10 ("geniusz" "eksperta" i Wydmy ma polegać na tym, że to dostrzegają, a inni są rzekomo na to za głupi/ślepi lub coś takiego). Argument jest bardzo prosty - czego tu nie rozumieć? Jednak w mianowniku nie chodzi o by właściwie obliczyć ilość wytworzonej energii - to jest akurat trywialne. Tylko by *również* uwzględnić, że *wartość* energii wytworzonej w przyszłości jest mniejsza niż wytworzonej teraz, tego już niestety ani Wydma ani jej "ekspert" nie rozumieją... Oczywiście można by to zrobić w inny sposób, chodzi przecież o wprowadzenie jakiegoś "współczynnika korygującego"(!), który jest zmienny w czasie (bo energia jest wytwarzana w różnym czasie), ale ani Wydma ani jej "ekspert" nie przedstawiają *żadnej alternatywy*. Jak wymyślą jakiś lepszy sposób to chętnie przeczytamy, póki co nie ma z czym do gości!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Autor 02.09.2020r. 19:49
The IEA/NEA Ad hoc Expert Group on Electricity Generating Costs had some discussion about the appropriateness of dividing each year's output in the denominator (Electricity) by the discount factor (1+r) corresponding to any given year. The reason is easy to see. LCOE Equation seems to discount each year's physical value of output measured in MWh by the exponentially rising time preference factor (1+r). Discounting physical values, however, does not seem to make intuitive sense, since physical units neither change magnitude over time, nor do they pay interest. This intuition, however, needs to be qualified. While it is true that an MWh of electricity does not pay interest, its only economic function is to produce a revenue stream that does pay interest. From today's point of view, an MWh produced this year thus does not have the same economic value as does an MWh produced next year. What is discounted is the value of output, that is the physical production times its price and not output itself. It is only after mathematical transformation that it appears as if physical production was discounted.
The EGC Expert Group thus quickly came to the - universally accepted - conclusion that the operation that seems to discount physical output is the result of the necessary discounting of the monetary value of output, i.e. its price. This substitution of physical output for its economic value (price) is possible because the nominal, undiscounted price stays the same throughout the operating lifetime of the plant. The correct time value of the annual revenue flow is now obtained by adjusting output rather than price with the correct discount factor. In fact it is not output per se that is discounted but its economic value, which is, of course, standard procedure in cost-benefit accounting. Źródło: Projected Costs of Generating Electricity 2010 Edition, (IEA, NEA, OECD).
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 03.09.2020r. 15:16
Drogi Autorze nie mamy dobrych wiadomości ! Proponujemy: Proszę napisać równie kosztów i przychodów związanych np. z budową i eksploatacją inwestycji energetycznej w Polsce, a następnie z tego równania wyprowadzić definicję LCOE. To jest proste zadanie dla studentów kierunku matematyka stosowana ! W tym aspekcie raporty z lat: 2010 i 2015 to jest matematyczne NIEPOROZUMIENIE, żeby nie powiedzieć i teraz wypowiemy to bez skrupułów - TOTALNA BZDURA. Proszę zapoznać się z publikacją Naszego Eksperta: https://doi.org/10.1016/j.tej.2020.106816
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 10.09.2020r. 15:12
Od czego on ekspertem bo na pewno ani od energetyki ani od ekonomii? Zresztą Autor już wytłumaczył dokładnie o co chodzi.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MM 10.09.2020r. 18:41
Tzw. "ekspert" udowadnia jedynie, że całka w mianowniku wzoru na LCOE nie jest ilością wytworzonej energii. To wszystko i to jest oczywiste! Nie mogę się nadziwić, że ktoś to opublikował... Chyba Wydma nie sugeruje, że prof. dr hab. inż. Wojciech B. Suwała z AGH tego nie wie/rozumie? Osobie która się na tym nie zna (ewidentnie "ekspert" i Wydma) może się więc wydawać, że wzór na LCOE jest błędny. Dlaczego? Np. jeśli wyprodukowanie 10 MWh ma kosztować 2500 zł, to jak w przypadku gdy 10 książek ma kosztować 2500 zł, koszt to 250 zł/MWh i 250 zł/książkę. Dzielenie przez jakąś inną (zdyskontowaną) ilość wydaje się być niedorzeczne, "ekonomicznym paradoksem" jak to nazywa "ekspert" bo dlaczego mielibyśmy dzielić przez np. 8 MWh (lub 8 książek) jeśli ewidentnie fizycznie ma ich być 10 ("geniusz" "eksperta" i Wydmy ma polegać na tym, że to dostrzegają, a inni są rzekomo na to za głupi/ślepi lub coś takiego). Argument jest bardzo prosty - czego tu nie rozumieć? Jednak w mianowniku nie chodzi o by właściwie obliczyć ilość wytworzonej energii - to jest akurat trywialne. Tylko by *również* uwzględnić, że *wartość* energii wytworzonej w przyszłości jest mniejsza niż wytworzonej teraz, tego już niestety ani Wydma ani jej "ekspert" nie rozumieją... Oczywiście można by to zrobić w inny sposób, chodzi przecież o wprowadzenie jakiegoś "współczynnika korygującego"(!), który jest zmienny w czasie (bo energia jest wytwarzana w różnym czasie), ale ani Wydma ani jej "ekspert" nie przedstawiają *żadnej alternatywy*. Jak wymyślą jakiś lepszy sposób to chętnie przeczytamy, póki co nie ma z czym do gości!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Choczewo 11.09.2020r. 10:57
" What is discounted is the value of output, that is the physical production times its price and not output itself. It is only after mathematical transformation that it appears as if physical production was discounted."They have no idea how to formally write it down.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Choczewo 11.09.2020r. 10:04
@Autor i @MM cytują i podają różnego rodzaju przykłady, opierające się na intuicji i rozumieniu faktów przez inżynierów i ekonomistów. Natomiast, gdy @Wydma Lubiatowska zaproponowała napisanie równania równowagi między wydatkami a przychodami z budowy i eksploatacji inwestycji energetycznej, to tego faktu już nie zauważono. Ani @Autor, ani @MM się do tego nie odnieśli w swojej "krytyce". Otóż na naszym seminarium to równanie zostało zapisane i z tego równania wyprowadzono poprawną definicję LCOE. Użyto stosunkowo prostych twierdzeń z teorii całki Riemanna. Podsumowując @Wydma Lubiatowska ma rację. Propozycja Wydmy, aby zacząć myśleć, jest propozycją konstruktywną.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 11.09.2020r. 15:04
Przepraszamy: Czy dowód to dwie linijki tekst, bo tyle wystarczy. Nie potrzeba "setek bezmyślnych przykładów" i innych zbytecznych dywagacji.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 27 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2020
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE